Dieta na poprawę nastroju

Informacje o tym, że to co jemy wpływa na stan naszego zdrowia zalewają nas z każdej strony. Potrzebujemy witamin aby mieć piękne włosy, skórę i paznokcie, a zwiększona ilość białka w naszej diecie nie pozwala doprowadzić do katabolizmu mięśni. Tłuszcze natomiast są niezbędne aby prawidłowo funkcjonował nasz układ nerwowy.

 

 

Jakie znaczenie ma dieta w kontekście samopoczucia?

 

Produkty słodkie i słone przekąski czy fast foody tylko pozornie poprawiają nasze samopoczucie. Po chwili czujemy się senni, ociężali, pojawiają się biegunki i wzdęcia.

 

Kiedy mamy gorszy dzień lub czujemy się słabiej sięgamy po produkty słodkie. Wiążę się to ze zwiększoną produkcją serotoniny, do której niezbędny jest tryptofan – aminokwas znajdujący się właśnie m.in. w czekoladzie. Na szczęście tryptofan ma źródło nie tylko w słodkich, niezdrowych przekąskach, a aby doprowadzić do produkcji serotoniny czyli hormonu szczęścia lepiej sięgnąć po zdrowsze alternatywy takie jak: jaja, chude mięso, owoce (banany, wiśnie), ryby, nasiona i produkty strączkowe.

 

 

Jednak aby aminokwasy dostarczone z pożywieniem zostały wchłonięte i mogły brać w udział w procesie produkcji serotoniny nasze jelita muszą być w dobrej formie.

 

Do diety należy włączyć produkty bogate w błonnik, kiszonki, ograniczyć ilość cukrów prostych i produktów przetworzonych. Idealne będzie zrezygnowanie z produktów bogatych w tłuszcze trans.  Warto wspomóc pracę jelit  stosując również prebiotyki.

 

 

Aby osiągnąć lepszy efekt oprócz sposobu odżywania warto zmienić styl życia.

Nawet niewielka aktywność pobudza nasz mózg do produkcji hormonów szczęścia.

Odpoczynek na świeżym powietrzu i czytanie bardzo szybko wspomoże działanie diety oraz zadziała relaksacyjnie.